Kot miał objekcje

Zaloguj się:
Korzystasz bezpłatnie
Prawie 300 000 użytkowników Randki24.pl
Zarejestruj się w Randki24.pl
Randki24.pl / Czytelnia randkowa / Różne historie / Nie spodobałem się!
Weryfikujemy
wszystkie profile
Czytelnia randkowa - Kot miał objekcje

Nie spodobałem się!


Zły kot - siedzi i szczerzy kły
Mam na imię Krzysztof. Randek za sobą trochę już mam, a jedną z najdziwniejszych była randka z Agą.

Agę poznałem na imprezie u znajomych. Kilka razy spotkaliśmy się na mieście.

Pewnego dnia, Aga zaprosiła mnie do siebie. Mieszkała z rodzicami i kotem Bazylem Rodzice zostawili nam wolne lokum, no nie całkiem, bo futrzasty pupil został w mieszkaniu. On to właśnie sprawił, że nasza randka zaczęła się od…

Podeszliśmy pod drzwi, Aga wsadziła klucz do zamka, otworzyła i weszła, a za nią ja. W ciemnym przedpokoju zobaczyłem dwa świecące oczy i usłyszałem głośne charczenie dobywające się nie wiadomo skąd. Po zapaleniu światła, zobaczyłem kota z sierścią sterczącą niemal pod kątem prostym i z ogonem grubym jak biceps kulturysty.

Zwierzę wyglądało, jakby chciało na mnie skoczyć, syczało i patrzyło bardzo groźnie. Aga podeszła do niego i zaczęła uspokajać. Gdy była przy nim, wyciszał się. Gdy tylko ja próbowałem zrobić krok, Bazyl jeżył się, prychał i syczał.

Nie jestem straszkiem, ale bałem się koło niego przejść. W końcu Aga go zagadała, a ja przemknąłem szybko do kuchni. Tam też odbyło się nasze spotkanie, bo kocur rozłożył się w drzwiach i przez cały czas obserwował mnie bacznie.

Bazyl był bardzo przywiązany do Agi, czyżby wyczuwał we mnie jakieś zagrożenie? Pewnie dlatego mu się nie spodobałem… Z biegiem czasu było nieco lepiej, ale kot Agi nigdy mnie nie polubił, co najwyżej łaskawie tolerował!

Zobacz również:
Randka z Dosią i Tosią
Randka z Kingiem
Ocena opisu: 0/5 (0 głos/ów)
Rodzaj: Różne historie
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze Udostępnij na Google Plus
Udostępnij:
  Napisz komentarz jako Gość (lub zaloguj się):
Komentarze:
Autor: Gość   Data: 2016.06.10 20:06
Skończcie się nabijać i pieprzyć farmazony. Mam kota, wiem, obserwuję, to prawda, one mają to, o czym ludzie nie mają pojęcia. Mój kot każdego gościa dokładnie obwąchuje, potem syczy, albo się łasi. Dopowiedzcie sobie więcej. Hej.
Autor: Anonim   Data: 2016.06.09 19:14
Ale Aga nie syczała? Widocznie Bazyl był zazdrosny o swoją "pańcię". Kocury bywają złośliwe. Dobrze, że nie gorszych rzeczy nie wyczyniał :)
Autor: marekpiotr   Data: 2016.06.07 04:56
Gdybym miał na imię Bazyl to też bym prychał i syczał. Jak można tak nazwać swojego pupila?
Autor: kam1724   Data: 2016.06.02 00:30
Usunąć siersciucha z zycia i po problemie.
Autor: jola1111111   Data: 2016.06.01 10:00
zwierze czuje czy ta osoba jest dobra czy zla lecz chyba ten czlowiek byl zly ze kocór wyczyl zla energie w nim
W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Możesz samodzielnie zarządzać cookies i dokonać zmiany ustawień w swojej przeglądarce.
Więcej informacji znajdziesz na stronie cookies.