Gdzie nie wybierać się na radnkę

Zaloguj się:
Korzystasz bezpłatnie
Prawie 300 000 użytkowników Randki24.pl
Zarejestruj się w Randki24.pl
Weryfikujemy
wszystkie profile
Czytelnia randkowa - Gdzie nie wybierać się na radnkę

Z innej beczki


Zaśnieżona stacja polarna
Jest wiele miejsc, gdzie można się wybrać na randkę i na pewno widzieliście na różnych portalach dziesiątki pomysłów na tego typu akcje, zarówno, jeżeli chodzi o pierwsze spotkanie jak i któreś z kolei.

Ale co z miejscówkami, w których czułbyś się jak ryba w wodzie, ale które niekoniecznie nadają się na randkowanie? Czyż, np.: fanowi Nergala nie zadrżałoby serce, gdyby jego wybranka zgodziła się na klimatyczne spotkanie w knajpce wybudowanej na starożytnym cmentarzu Indian Kuna Yala? No dobra, może to zły przykład. Na upartego dałoby się to podciągnąć pod kolację przy świecach, ale darujmy sobie wgryzanie się w szczegóły. A więc – gdzie NIE zapraszać dziewczyny na randkę ? Oto kilka przykładów:

1. Stacja polarna na Grenlandii - o ile dziewczę nie jest Eskimoską to randez vous może nie wypalić. Zesztywniejesz zanim dopijesz pierwszą kawę i raczej nie będzie to zasługa partnerki.
2. Poligon wojskowy - przejażdżka czołgiem myślę, że jest nie lada atrakcją, ale pokonywanie toru przeszkód w szpilach i małej czarnej chyba już nie bardzo. Choć zależy, co kto lubi a pani sierżant może nawet zapieje z zachwytu.
3. Randka na Księżycu z widokiem na gwiazdy - najpierw sprawdź czy w rakiecie pełny bak i czy to, co stoi w garażu doleci wyżej niż Pałac Kultury. Ten punkt nie dotyczy pana Richarda Bransona, ale chyba nie będzie tego czytał.
4. Ławeczka za monopolowym - chyba, że należycie do fanklubu serialu Ranczo i wino za 4 PLN wystarczy do udanej zabawy.

Potencjalne lokacje można by wyliczać w nieskończoność: klub ze striptizem, złomowisko/wysypisko śmieci, poczekalnia u dentysty, klub fitness, stacja transformatorowa, posterunek policji, Castorama czy inne Leroy Merlin.

Choć może się zdarzyć, że część tych pomysłów znajdzie swoich amatorów i np.: dwoje ludzi rozprawiając na temat siatki ogrodzeniowej w sklepie budowlanym przypadnie sobie do gustu, bądź dwoje członków Greenpeace spędzi miłe chwile poznając się przy segregacji odpadów :-).


Zobacz również:


Byłem bogaty ale za smarkaty
O moich nieudanych randkach z prawdziwego mojego życia
Ocena opisu: 0/5 (0 głos/ów)
Rodzaj: Najgorsze miejsce na randkę
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze Udostępnij na Google Plus
Udostępnij:
  Napisz komentarz jako Gość (lub zaloguj się):
W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Możesz samodzielnie zarządzać cookies i dokonać zmiany ustawień w swojej przeglądarce.
Więcej informacji znajdziesz na stronie cookies.