Profil rafalsn mężczyzna

Zaloguj się:
Korzystasz bezpłatnie
Prawie 300 000 użytkowników Randki24.pl
Zarejestruj się w Randki24.pl
Weryfikujemy
wszystkie profile
Obrazek mężczyzna 2009-02-22 11:59:14
Województwo:
Miejscowość:
Poznań
Płeć:
mężczyzna
Wiek:
35 l.
Wzrost:
173 cm
Moje cele:
kobiety, miłość
Budowa ciała:
normalna
Kolor włosów:
inny
Długość włosów:
krótkie
Kolor oczu:
piwne
Stosunek do picia:
piję okazjonalnie
Stosunek do palenia:
nie lubię
Stan cywilny:
kawaler
Dzieci:
nie mam, chcę mieć
Religia:
rzymsko-katolicka
Wykształcenie:
licencjat
Znak zodiaku:
waga
Moja charakterystyka:
altruistyczny, całuśny, ciepły, cierpliwy, delikatny, do przytulenia, dowcipny, dyskretny, elastyczny, entuzjastyczny, idealista, kochający, komunikatywny, miły, na luzie, na poziomie, niekonwencjonalny, odważny, otwarty, optymistyczny, pracowity, przebaczający, przyjacielski, postępujący fair, potrafiący służyć innym, punktualny, religijny, romantyczny, rozmowny, słowny, szarmancki, szczery, śmiały, wdzięczny, wiarygodny, wrażliwy, wspaniały, wspierający, wygadany, z poczuciem humoru, zabawny
Moje zainteresowania:
Sport:
bilard, szachy
Kultura i sztuka:
film, internet
Działy wiedzy:
psychologia
Kilka słów o mnie:
Pochodzę ze Zduńskiej Woli. W Poznaniu nie mam dostępu do internetu (najwyżej z kawiarenki).
A oto ja w pigułce :) :
*czuję się bardzo samotny (i momentami jest mi smutno z tego powodu)
*romantyk
*marzyciel, szukający prawdziwej miłości
*potrafiący bardzo mocno i wiernie kochać
*autor opowiadania o miłości, bajeczki o przeznaczeniu i wierszy o różnorodnej tematyce
*niepalący,
*pijący bardzo rzadko (nigdy nie byłem skacowany z czego jestem dumny)
*potrafię cieszyć się z małych rzeczy
*łatwo jest mnie zranić bo jestem człowiekiem ufnym i chcę nim pozostać i potrzebuję kogoś kto tę wiarę podtrzyma
*potrafię gotować choć żaden ze mnie szef kuchni hehe
*"ciało faceta a dusza kobiety"- tak kiedyś ktoś o mnie powiedział i coś w tym jest (ale "babą" nie jestem)
*generalnie jestem gadułą, ale lubię też słuchać (gdy jest mi źle czasem wolę nic nie mówić, sam "przegryźć" to co mnie boli, czasem rozmowa pomaga a czasem nie)
*można mi może zarzucić brak ambicji a w gruncie rzeczy to jest tylko to że niewiele mi potrzeba
*może i można powiedzieć o mnie dziwak, ale to słowo nie jest adekwatne do mnie choć nie mnie to oceniać (choć tak czasem nawet myślę sam o sobie)
*wiersze są odzwierciedleniem moich doświadczeń, przeżyć, przemyśleń, odczuć, uczuć, emocji itd... (jak widać nie mają wartości artystycznej)
*nie jestem ideałem ani księciem z bajki, nie spadłem z księżyca, nie pochodzę z Marsa; jestem zwykłym człowiekiem a dziś lepiej jest być niezwykłym (chyba?)
*czasem chcę być sam ale częściej chciałbym mieć kogoś blisko siebie a tak trudno dziś o to :(
*trudno za mną nadążyć czasem

MOJA TWÓRCZOŚĆ
Wybrane wiersze prezentuję tutaj:

Kochać świadomie
rozdzierać swoją duszę
szlifować ją przez ból
i ozdabiać pięknem
a może
tylko popiół
co nie ma łez
i przez dotyk
jest gorszy od zła

==========================

Nasze słowa
to oddech naszych myśli
nasze myśli
to oddech naszych uczuć
nasze uczucia
to oddech dla nas samych
my sami
to oddech dla miłości
miłość
to oddech dla życia
a życie
to oddech wieczności

==================== =====

"Twój dom"

Jesteś w ogromnej odchłani
zamkniętego pudełka
gonisz każdą myśl cenną
jak perełka
i co dzień uczysz się na nowo ciemności
mimo iż w twym sercu
wciąż jasność gości
i im szybciej biegniesz
tym bardziej czujesz
jak z każdą chwilą się zatrzymujesz
tuż przed ścianą zamkniętego pudełka

======================= =====

Twoja łza
to rana w mym sercu
twój płacz
to rany na mym ciele
oddaj mi łzy i płacz
a dam Ci serce i ciało

========================= =====

Co można znaleźć w mym pustym sercu?
ciemność z zapałkami w mej dłoni
kolory miłości jakie lubisz
odgłos kroków do nikąd
cichy płacz bez echa
i niewypowiadalne oczekiwanie
aż ktoś zapali zapałkę
by lepiej wykorzystać kolory miłości
a to po to by już te kroki
nie były do nikąd
i by już nie płakać...

===================== ============

"Czas" < br>
Czemu łatwiej jest budować dom
niż więź z człowiekiem?
Czemu łatwiej patrzeć w ekran
a niżeli w ludzkie oczy?
Czemu łatwiej bać się nam jest
niż odwagę mieć?
Czemu łatwo
zamieniamy miłość na przedmioty?
Czy jesteśmy tylko ludźmi
czy aż ludźmi?
Tylko człowiek
ten co obok
jest wart tego co czynimy
i by nie wpaść
do przepaści egoizmu
dajmy szanse na tę miłość
która ciągle przy nas stoi
bo inaczej zobaczymy
koszty naszej
tej fałszywej i bolesnej
niezależności

==== =======================

Nie chcę zapomnieć
o tym co było
lecz dalej patrzeć
by więcej widzieć
i czekam ciągle na ciepłą dłoń twoją
wetkniętą w mrok mój

Nie chcę znów cierpieć
przez niewzajemność
lecz kochać mocniej
będąc kochany
i czekam wciąż na twe czułe serce
na oścież dla mnie otwarte

kawałek wieczności
skryty w mym sercu
mam do odkrycia
dla Ciebie wybranej
lecz Ty i ja musimy
czuć to i wiedzieć
że to jest właśnie nasze zadanie

A ten jest najnowszy: 15.02.2009

"Proza miłości"

Za miłością kryje się cierpienie
tym boleśniejsze im większa miłość
za spojrzeniem
łzy czekają by wypłynąć
tym bardziej rzewliwe im więcej tych spojrzen
za pocałunkami suchota nadchodzi gdy ich brak
tym dotkliwsza im częstsze i piękniejsze były pocałunki
za dotykiem
zimno własnego ciała
tym bardziej straszliwe im czulszy był dotyk
za radością
smutek śpiący snem czujnym
tym szybciej zbudzony im radość radośniejsza
za kochaniem
nieuchronnność rozstania
tym bardziej z nóg zwalająca im piękniejsze kochanie
za przyzwyczajeniem
samotność którą tak bardzo odrzucamy
tym bardziej dotkliwa bo odzwyczajona

chcąc jedno
decydujesz się przyjąć to drugie
bez pierwszego to drugie jest gorsze

miłość to pełnia życia
bez niej żyjesz tylko w połowie
a tak żyjąc umierasz za życia

nie umieraj lecz kochaj
kochaj mnie a ja będę kochał ciebie

Co do bajeczki o przeznaczeniu i opowiadania o miłości to jeśli chcesz otrzymać to podaj mail to chętnie wyślę.

======================== ================
CO NIECO NA TEMAT KOBIET

Kobieta bez uśmiechu jest jak trawa bez koloru zielonego

Dlaczego kobiety myślą o setkach spraw na raz? Ciągle ich umysł jest zaprzątnięty myślami. Uważają mężczyzn za wieczne dzieci a same chcą być doskonałe, perfekcyjne, idealne. Potrafią czepiać się wielu rzeczy. Za wszelką cenę próbują udowodnić jakie to one nie są dobre itp. Stają się bardziej męskie, domagają się równouprawnień, wolą brać na siebie wszystkie sprawy a potem narzekają, że pozostawione są samej sobie. Trudno je zadowolić. To wieczne myślenie o wielu sprawach na raz sprawia że stają się wymagające. Myśląc że będąc same lepiej sobie poradzą, bo jak już zbudują ten swój niezależny świat to po co im jeszcze mężczyzna? Przecież sobie radzą. Próbują porządkować świat we wszystkim i próbują robić to same. A mężczyzna? - to tylko jeden z wielu elementów który wymaga porządku hehe. No ale po co ten element? Przykre jest to że chcą być zaradne, wykształcone itd czym próbują (może często podświadomie) uzupełnić to że są same. Można i mieć wielu znajomych, wychodzić gdzieś z nimi często ale to nie to samo co być z kimś szczególnym.
Powiedzieć "NIGDY więcej faceta" po nie udanym związku jest łatwo powiedzieć. Bo to takie naturalne przecież. Faceci to tylko kłopoty. Żadnego z nich nie ma pożytku. No i to myślenie często już pozostaje. Aż do czasu gdy odkrywają że prawda jest inna. No ale w tych sprawach to prawda dla każdego jest inna.

Kobiety lubią się malować, upiększać to co mają w sobie naturalnego. To jest im niepotrzebne. To wyimaginowane myślenie że przez to będą piękniejsze. Naturalność jest czymś najpiękniejszym co może być. Przecież kwiatów się nie maluje, natury nie da się upiększyć. A przecież to właśnie m.in te elementy świata wzbudzają w nas zachwyt i stają się elementami miłości i romantyzmu.

Wiele uważa że są za grube i robią wszystko by to zmienić. I większości przypadków niepotrzebnie. Bo przecież tak łatwo ulegać tym co mówią dookoła nas inni iść za ich głosem. No bo wtedy potem stają się bardziej akceptowalne. Jakież byłoby to płytkie gdyby facet bardziej Cię kochał tylko dlatego że jesteś szczuplejsza. Co innego gdy samej jest Ci z tym źle i wynika to z twojego zaniedbania.
Kobiety nie słuchają facetów, stają się nieufne, przekonane tylko do swoich (często wyimaginowanych racji) robią po swojemu uważając że robią dobrze. A przecież nie zawsze o to chodzi. Nieufność to cofanie się. Co innego ostrożność. A często to jest ze sobą mylone.

Swoją wrażliwość uważają za słabość. Łączą to z naiwnością, lub też z nią mylą. Kobiety często boją się być kobietami. Niszczą swoją kobiecość bo (może?) kobietą jest być po prostu niemodnie?? Kobiety nie są skomplikowane. To ich myślenie to poprostu wynik doświadczeń i wyciąganie zbyt wielu wniosków na raz. Same sobie komplikują życie. Lubią przewodzić, bojąc się tego. Dla wielu kobiet kobiecość to słabość. A to błąd.

Bez kobiet nie da się żyć. Są ważne i powinny o tym wiedzieć. A gdy nie czują tego to jest błąd. Dążenie do perfekcji i spychanie mężczyzn na drugi plan to taki efekt uboczny niedocenienia ich. Niedostępność i nieufność to cechy antykobiece.

Człowiek nieufny więcej traci. Fałszywie też uważa że jest bezpieczniejszy. I paradoksalnie to właśnie taki jest bardziej narażony.

Choćby była piękna, mądra, bogata, wysportowana itp to bez mężczyzny to nic jej nie da. Gdy materia staje się ważniejsza niż duch i wrażliwość to koniec. Kobiety są bardziej na to podatne niż mężczyźni. Tylko czy to wynika z samej natury czy może z czegoś więcej?

Kobiety chcą być te jedyne, niepowtarzalne, wyjątkowe. I poniekąd dlatego lubią konkurować bardziej niż mężczyźni. Nie muszą tego robić. I tak będą wyjątkowe gdy będą kochane.

Kobiety lubią chodzić po sklepach. To taki teren gdzie ćwiczą swoją indywidualność, swoje umiejętności przystosowania się, odnajdywania się w otaczającej rzeczywistości. To często takie ich hobby.

Ileż paradoksów jest w kobiecie. Zaskakiwanie jej przez mężczyznę podoba się jej ale w niektórych sytuacjach czasem to wydaje się podejrzane. Jakże takie inne sytuacje wymagają odpowiedniego kontekstu sytuacyjnego.

Kobiety są bardziej okropne, zawistne, wrogie, wyrafinowane, potrafią manipulować, oszukiwać lepiej niż mężczyźni. Są lepiej przystosowane do przetrwania. Ale same to zginą.

Kobiety są też bardziej radośniejsze, bardziej emocjonalne, czułe, kochające, wrażliwe.
Ale brakuje wiary, nadziei, miłości.
Kobiety są wspaniałe. Życie bez nich jest szare, nudne, pozbawione sensu, bezwartościowe itp. To właśnie ich największa zaleta i dlatego m.in te przywileje wobec nich.

Tworzyć jest łatwiej zewnętrzną aurę niż wewnętrzne ciepło. A jedno i drugie powinno iść ze sobą w parze. Taka jest właśnie miłość.

Kobiety nie są z Wenus, a mężczyźni nie są z Marsa.

Kobiety mają świadomość swojej "władzy" ale gdy ją źle wykorzystują to skutki są katastrofalne.

Równouprawnienie musi mieć swoje granice.
Pomysły by kobieta była górnikiem, kierowcą Tira, księdzem (kapłanką??) czy np pracowała na budowie...i jeszcze inne pomysły... To już przekracza granice. Dążenie do bycia bardziej męskim to jeden ze skutków ubocznych naszych czasów.

Można mi zarzucić generalizowanie. Przecież nie napisałem "wszystkie kobiety". Ukazałem po prostu wybrane dobre i złe strony kobiety i jej podejścia do życia. Nie mówię że każda taka jest. Każda ma swoje wady i zalety. Może właśnie czytając to odnajdziesz coś co pasuje do twojego życia.
A może masz jakieś pytania?

Czy mężczyzna może być przyjacielem??
Może, ale pod warunkiem że ktoś inny jest kochankiem, mężem, partnerem. Ale i to nie gwarantuje zmiany przyjaźni w coś więcej. Pójść do łóżka z przyjacielem to większa zdrada niż zdradzanie męża z innym. Znalezienie przyjaciela jest trudne. Mężczyzna dla kobiety jest lepszym doradcą niż druga kobieta.
Są i mogą zdarzyć się sytuacje w których przyjaciel stanie się kimś więcej.
Kochanek i przyjaciel w jednym nie istnieją. To tylko trwanie w mrzonce która prędzej czy potem pryśnie. Ale mogą istnieć w jednej osobie tylko że któreś z nich będzie bardziej dominowało i determinowało tego drugiego.
Nie proponuje się mężczyźnie przyjaźni gdy szuka się miłości. Nie ma czegoś takiego jak "najpierw przyjaźn potem miłość" Gdy szuka się miłości i się poznaje to jakby naturalnie staje się "osobliwym przyjacielem" Przyjaźn i miłość mają inne zadania i cele.
Zaproponowanie mężczyzny przyjaźni po tym jak się już z nim było to "kastracja" uczuć.

Wiem wiem. Mogę dziwić, przerażać, budzić niesmak. Mogę być ignorowany, wyśmiewany, itp itd.
Nie dążę do ideału ale też nie staram się być minimalistą. Różnie z tym u mnie jest. Samemu trudniej.

COŚ NA KONIEC WSTĘPU

Dla jednych pewnie to strasznie DUŻO tutaj napisałem a dla innych to tylko może być mała kropla. Ale nie chciałem jakoś tak w stylu "napisz to się dowiesz". Z takich pustych (tj mało wypełnionych profili) to ciężko coś wyczytać. A że jestem gaduła to postanowiłem nieco ten profil powiększyć. Jest sporo do poczytania i w wielu elementach można się dopatrzyć głębi którą jest trudno opisać. (zachęcam do odnalezienia tej głębi)

Oczywiście tego wszystkiego nie napisałem na raz ale to tworzyło się stopniowo. Nikogo nie zmuszam do czytania tego wszystkiego. Ale dobrze jest przeczytać by potem nie zadawać pytań na tematy które tutaj są poruszone.

Oczywiście nie jestem idealny. Mam swoje wady mniejsze i większe, tak jak każdy. Ale mam nadzieję że będzie mi darowane jeśli nie będę tutaj o nich pisał.

Jestem wolny i szukam miłości. I istotnie tak jest. I mi jej brakuje i to momentami nawet bardzo. Cóż z tego że coś robię a jestem sam.
Nie palę. I przykry jest też widok gdy kobieta pali,no bo jakoś to nie pasuje (do elegancji kobiety); podobnie jak z butelką piwa. Niektóre osoby może oburzać że w taki sposób na to patrzę.
Piję naprawdę okazyjnie. Jakoś do alkoholu mnie nie ciągnie i jakoś nie ciągnęło. Nie mam mocnej głowy do picia. Ale na piwko od czasu do czasu sobie pozwolę.
(A skoro o nałogach to rzadko też pijam kawę. Jeśli już to rozpuszczalną)
Dzieci nie mam, ale chciałbym mieć. Z dziećmi już miałem co nieco (a nawet więcej) do czynienia. (jeździłem nie raz do domu dziecka, jak również byłem w związku z kobietą z dzieckiem. Rozumiem, choć może tylko poniekąd co znaczy samotnie wychowywać dziecko)
Tak naprawdę to żyje się dla przyszłego pokolenia.

Przepraszam jeśli kogoś irytuje to że w pewnych sprawach się powtarzam. Czasami tak mam. (ooooo to jedna z moich wad). A skoro o wadach mowa to jeszcze mogę dopisać że czasem bywam niecierpliwy.

Mam w sobie dużo miłości...miłości niewykorzystanej, czekającej na spełnienie.

Mam nr w sieci ORANGE. jeśli ty też byś miała w tej sieci i lubiła pisać smsy to fajnie.

Nie mam się komu wygadać na żywo, tak by było dobrze i by ten ktoś już nie odszedł. Nie szukam terapii tutaj jak niektórzy mogą mnie o to podejrzewać. Przymiotnik zraniony w nicku świadczy o tym że tak jest. Staram się nie ukrywać swoich uczuć, i mówić o tym co jest bolesne i smutne. Choć może nie zawsze powinienem to robić. Zraniony nie znaczy że ciągle w tym tkwie. Po prostu historia moja pozostawiła określone piętno w moim życiu. Nie znaczy też że nie jestem w stanie pokochać. Jestem i to może jest właśnie mój sukces życiowy (bo z zawodowymi jest już trudniej)

Powiesz że to dużo co tu napisane, ale tak naprawdę to tylko kropla z całego mnie.

Skąd się biorą oczekiwania? Z doświadczenia jakie miało się wcześniej.

Czy jestem wymagający? Pewno tak. Ale to dobrze, prawda? Choć to oczywiście sprawa dyskusyjna.

Jeśli udało Ci się to wszystko przeczytać to bardzo się z tego cieszę. I dziękuję Ci za cierpliwość. (choć pewno nie przeczytałaś tego wszystkiego od razu)

Dziękuję za te pozytywne i negatywne odpowiedzi do tego co tu napisałem. Cieszę się, że chciałaś się tym podzielić ze mną
Kilka słów o szukanej osobie:
Nie wymagam a oczekuję:

*szukam prawdziwej miłości

*szukam romantyczki, takiej która NIE JEST twardą realistką (choć oczywiście takiej która nie buja cały czas w obłokach też nie hehe)

*takiej która będzie miała dla mnie czas a ja dla niej bo przecież to jest bardzo ważne by mieć dla siebie czas

*takiej która potrafi kochać całą sobą
tzn? by mogła to okazywać na różne sposoby w życiu codziennym poprzez gesty słowa, postawę.

*najlepiej niepalącej lub takiej która chciałaby rzucić palenie i nie byłyby to puste deklaracje i miała by ku temu motywację. (nie ukrywam że to dla mnie ważne)

*może być samotnie wychowującą dziecko ale taka z uregulowaną sytuacją prawną

*taka która nie nadużywa alkoholu i bycie na kacu jest jej obce (to pewno będzie trudne do przeskoczenia hehe); (to niezbyt przyjemny widok i pewno samopoczucie po tym też. Wszystko jest dla ludzi ale z umiarem a umiar jest cnotą jak mawiał Arystoteles)

*taka która nie jest przesądna i nie wierzy w horoskopy lub przynajmniej podchodzi do tego z rozsądkiem
*która lubi długi i namiętny sex
*potrafiąca cieszyć się z małych rzeczy (bo taka jest miłość, że małe gesty często znaczą tak dużo)
*taka dla której najważniejsza jest rodzina a nie robienie kariery

Wspomnę tylko krótko o jakże potrzebnej ufności i otwartości

Do pewnych rzeczy można się przyzwyczaić

Trochę tego dużo?? A czy to aż tak duże oczekiwania??
A gdy się zakochasz i pokochasz to już te oczekiwania nie są aż tak wielkie.
W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Możesz samodzielnie zarządzać cookies i dokonać zmiany ustawień w swojej przeglądarce.
Więcej informacji znajdziesz na stronie cookies.