Pech pecha pechem poganiał

Zaloguj się:
Korzystasz bezpłatnie
Prawie 300 000 użytkowników Randki24.pl
Zarejestruj się w Randki24.pl
Randki24.pl / Czytelnia randkowa / Różne historie / Zaczęło się od róży…
Weryfikujemy
wszystkie profile
Czytelnia randkowa - Pech pecha pechem poganiał

Zaczęło się od róży…


Leżąca róża
Witam wszystkich! Jestem Marcin. Czytając zamieszczane tu opisy randek, dochodzę do wniosku, że nie tylko mi zdarzają się głupie wypadki, gafy itp. Co więcej, nie tylko mi zdarzają się niespodziewane ciągi takich wypadków. Nieszczęścia podobno chodzą parami. Zdaje mi się, że na randki przychodzą całymi stadami!

Zaczęło się od róży – to początek randki, którą mógłbym nazwać kupką nieszczęścia.

Umówiłem się z kobietą poznaną w sieci. Wiedziałem jak wygląda i ona znała mój wizerunek, bo wysłaliśmy sobie zdjęcia. Podjechałem pod jej dom i się zaczęło.

Z rozmachem otworzyła drzwi i w tej samej sekundzie usiadła na miejscu pasażera. Uprzednio położyłem tam różę, którą chciałem wręczyć jej na powitanie. Zanim zdążyłem podnieść kwiat, kobieta już na nim siedziała, a raczej wstawała z krzykiem. Złośliwa róża wbiła kolce w materiał i przyczepiła się do spódnicy. Pierwszą czynnością, jaką dane mi było zrobić podczas tej randki była pomoc w odczepieniu nieszczęsnego kwiatka od… Pani najwyraźniej nie było do śmiechu. Ciągle zerkała do tyłu i sprawdzała czy spódnica nie jest pozaciągana.

Potem było już tylko gorzej. Ja wywaliłem loda włoskiego na koszulę, zlał nas nagły i niespodziewany deszcz, po którym Anna poprosiła o odwiezienie do domu, bo nie cierpi chodzić w mokrych rzeczach! Tak oto wyglądała moja randka z Anną, a raczej ze złośliwym losem.

Na przekór owemu losowi, umówiłem się z Anną po raz kolejny. Tym razem poszło lepiej, ale znajomość ta nie przerodziła się w związek.

Zobacz również:
Najdłuższa randka w moim życiu!
Randka z kolizją
Ocena opisu: 0/5 (0 głos/ów)
Rodzaj: Różne historie
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze Udostępnij na Google Plus
Udostępnij:
  Napisz komentarz jako Gość (lub zaloguj się):
Komentarze:
Autor: Gość   Data: 2016.06.10 20:52
Byłem na tym portalu długo, mam 54 lata.. Wiem jedno, są tutaj w większości ludzie, czytaj kobiety, Które chciały by, ale się boją. Znalazłem osoby miłe, wartościowe, odważne. Były dwa związki, kilka miesięcy, miło, nawet bardzo. Podstawa, szacunek, szczerość, zaufanie, ale czujność wskazana. Co tu robiłem?Rozpadł się mój 26 letni związek. Chciałem się przekonać, kogo tu można spotkać. Takie doświadczenie socjologiczne. Panowie, jeśli nie jesteście podobni do znanych, pięknych, zapomnijcie o zainteresowaniu Pań. Co ja uczyniłem że poznałem kogoś?Zapewniłem uczciwość, szczerość, godziny przegadane przez telefon. To były piękne miesiące, były, no właśnie. Sory, szczegułów oszczędzę, wspomnę tylko, że poczułem się jak chodzący wibrator. Zawsze, o każdej porze miałem być gotów. Ok, ale w kioskach brakło baterii. Teraz z innej beczki. Znajduję kogoś fajnego, miłego, inteligentnego, ale kiszka, pracoholiczka. Jak się spotkać, jak poznać, tylko praca, praca, a gdzie życie prywatne?Wiem, ja też pracuję, ale czasem coś dla siebie. Życie jest pokręcone, ale, czasem dajmy sobie szansę. Kochani, to jak gra w lotto, grajmy, kto nie gra ten nie wygrywa. Pozdrawiam wszystkich na portalu. Miłe, kochane, cudowne, piękne, i wszystkie inne Panie. Pamiętajcie, facet, Marsjanin, nie zawsze rozumie Was, Wenusjanki. Dajcie nam szansę. Powodzenia wszystkim, ja znalazłem. jestem zakochany, rozum poszedł spać. Ale, jestem kochany, wiem to, to jak kot, czuję to. Pamiętajcie kochani, życie jest za krótkie żeby się martwić, kochajmy się. Siemka.
W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Możesz samodzielnie zarządzać cookies i dokonać zmiany ustawień w swojej przeglądarce.
Więcej informacji znajdziesz na stronie cookies.